Ostatnie takie Święta?

W środę byłem w sklepie i płaciłem kartą. Kasjerka z pokerową twarzą próbowała połączyć się z systemem. Trwało to dobre pół godziny. W tym czasie kolejka wydłużyła się pięciokrotnie.

W końcu usłyszałem, że przez te Święta są problemy. Pierwsza moja myśl: jakie Święta? Owszem, w sklepie jest więcej ludzi, ale handlowcy w ogóle mi nie przypomnieli o Mazurku, o zajączkach, o jajkach…

I myślę, czy aby kwestią czasu jest, że komercja dopadnie Wielkanoc, czy może z punktu widzenia handlu, to nie są dobre Święta? Uznałem, że brak nachalnej reklamy w Wielkanoc to totalne niedopatrzenie.

Mój znajomy, który pracuje w marketingu mówi, że nie ma złych dni, są tylko źle stworzone kampanie reklamowe. Ale czy tyle firm w Polsce, które nie dostrzegają tych Świąt, może się mylić i mieć złe kampanie?

Chyba tak :) Przynajmniej mamy spokój i nikt nam nie sugeruje niepotrzebnego wydawania pieniędzy. To chyba ostatnie takie Święta, gdzie możemy skupić się na relacjach i rodzinie, a nie na materialnych sprawach.

Korzystając z okazji, chciałbym życzyć Wam w nadchodzących dniach wszystkiego dobrego :)

 Artur Węc

Dodaj komentarz