Archiwum dla maj, 2008

Jestem znany ;)

W piątek byłem w Galerii Krakowskiej w naszym pięknym Krakowie. Stanąłem przed jednym ze sklepów jubilerskich, który ma tam swój punkt. Tak sobie chciałem rzucić okiem na wystawę.

Przed tą wystawą stały dwie kobitki i jedna mówi do drugiej: „Na Kurczaba jest taki Węc. Też ma fajne rzeczy, musisz sobie pojechać obejrzeć”.

 Normalnie myślałem, że przewrócę się z wrażenia. Mówią o mnie, a ja tam jestem! I co mam teraz zrobić? Podejść, powiedzieć, że to ja? Tylko po co? I jeszcze wyjdzie, że podsłuchiwałem. Albo wezmą mnie za jakiegoś wariata.

 Kiedyś  rozmawiałem ze znajomą, która pracuje w księgarni internetowej  i opowiadała mi o tym, jak spotkała swoich klientów w pociągu. 

Przyznam szczerze, że wtedy jakoś tak średnio w to uwierzyłem.

No, ale teraz… Fajnie być takim sławnym ;)

 Kiedy wróciłem do firmy i opowiedziałem Grzesiowi, jaką miałem przygodę w terenie, to spojrzał na mnie z politowaniem i powiedział: „Dobra, to teraz rozdaj autografy fanom… na fakturach”.

 I wtedy uświadomiłem sobie, że przecież one nie mówiły tylko o mnie. Sklep jubilerski prowadzę ja, brat, mama i nasi pracownicy. Węc to nazwisko naszej rodziny i jednocześnie nazwa sklepu.

 Echh…

 Ale i tak przez chwilę było fajnie :)

 Szczerze życzę Wam takiej (albo innej) wakacyjnej przygody.

 Pozdrawiam, Artur

Komentarze (5)