Archiwum dla wrzesień, 2008

Czy jesteś bezpieczny w sklepie jubilerskim?

Kilkanaście dni temu jeden z Klientów zarzucił nam, iż w sklepie w Krakowie stosujemy system monitorowania i zapisu obrazu.

Konkretnie osoba ta nie życzyła sobie by przy wyborze osobistych precjozów “ktoś” ją obserwował.

 

Faktem jest że na każdym kroku jesteśmy obserwowani, filmowani i nagrywani. Dziesiątki kamer dziennie stara się wychwycić nasz obraz po to by móc go w przyszłości wykorzystać (niekiedy jak w przypadku foto-radarów przeciw nam :-) ).

 

Jednak w takim sklepie jak nasz, instalacja systemu monitoringu jest praktycznie niezbędna. I nie chodzi tutaj wyłącznie o bezpieczeństwo sklepu i jego pracowników. Dzięki kamerom niejednokrotnie mogliśmy również uchronić naszych klientów przed poważnymi stratami.

 

Wszyscy wiemy że w miejscach publicznych roi się od różnej maści oszustów i złodziei. Bardzo często swoich ofiar szukają właśnie w miejscach związanych z handlem, gdzie osoby zaaferowane zakupami zapominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Taka właśnie “przygoda” przydarzyła się jednemu z naszych dobrych Klientów (nazwijmy go Pan Z.).

 

Jak co roku na kolejną rocznicę ślubu przyszedł wybrać dla żony prezent.

 

Jako że od czasu założenia obrączek minęło już 10 lat, ta uroczystość miała być wyjątkowa, podsumowująca okrągłą rocznicę związku.

Wspólnie z naszym doradcą wybrali śliczne kolczyki do których w przyszłości  można było prosto dokupić pierścionek i wisiorek do kompletu

 

http://www.wec.com.pl/Kolczyki-p1354.html

 

Pan Z. odebrał zapakowany wyrób i poprosił jeszcze naszego Doradcę o pokazanie pozostałych części zestawu. Wspólnie przeszli do gabloty z brylantami, gdzie obejrzeli  pierścionek http://www.wec.com.pl/Pierscionek-p902.html

 

oraz wisiorek do zestawu

http://www.wec.com.pl/Wisiorki-p1352.html

 

Niestety, Pan Z. był na tyle nieroztropny że otwartą aktówkę wraz z włożonym do niej opakowaniem z kolczykami  zostawił na ladzie w innej części sklepu. Po powrocie okazało się że opakowanie z kolczykami zniknęło! W sklepie znajdowało się wtedy trzech naszych doradców, oraz kilku klientów, i pomimo że lokal nie jest duży nikt nie widział co stało się z kolczykami.

 

Na szczęście cały problem dzięki systemowi  rejestracji mogliśmy rozwiązać w prosty i niesłychanie szybki sposób. Poprosiliśmy wszystkich klientów o pozostanie w sklepie do momentu sprawdzenia zapisu z kamer na dyskach. Po chwili opakowanie wraz z pierścionkiem “znalazło” się pod gablotą ze srebrem.

 

Nie mam wątpliwości, że gdyby nie nasze zdecydowane działanie i poinformowanie wszystkich obecnych o możliwości odtworzenia zarejestrowanego obrazu, biżuteria nie znalazłaby się. Pan Z. poniósłby stratę, a my pozostalibyśmy z kacem moralnym że na naszym terenie nie potrafiliśmy Go ochronić przed złodziejami. 

 

Należy jednak pamiętać że najważniejszym zabezpieczeniem każdego z nas przed stratą, jest zdrowy rozsądek. Dlatego podczas gorączki zakupów proszę nie zapominać o podstawowych zasadach dotyczących własnego bezpieczeństwa. Unikniemy stresu, niepotrzebnie zszarganych nerwów, a w ostateczności straty – pieniędzy lub przedmiotu na które to rzeczy musieliśmy wcześniej ciężko zapracować. 

 

W następnym tekście postaram się przybliżyć temat gwarancji na biżuterię.

 

Artur Węc

Komentarze (2)