Dzisiaj Walentego!
Pomimo że nie jestem już pierwszej młodosci
, to ten dzień również w mojej rodzinie przyjął się jako coś szczególnego. I nie chodzi o brak codziennego uśmiechu, gestu, czy czułości. Rzecz w tym że potrzebujemy chwili, aby złapać oddech, na moment uwolnić myśli i poczuć wspomnienie młodości, beztroski i całkiem innych problemów. Na to pozwala nam ten “sztuczny wytwór marketingu” – i chwała mu za to!
Dlatego dzisiaj wcześniej kończę by nie zawieść żony.