Witam,
Wczoraj miałem taką refleksję. Pewnie oglądali Państwo kiedyś sklepy z bielizną. Bielizna chyba zawsze jest prezentowana na pięknym, kobiecym ciele. To jest taki standard.
Tymczasem wyroby jubilerskie nigdzie nie są w taki sposób prezentowane. Kiedy wejdziecie do sklepu jubilerskiego, to wszystko leży za szkłem. W sklepie internetowym, takim jak nasz, są zdjęcia wyrobów, np. kolczyki nie są na manekinie albo modelce. Zwrócili Państwo na to uwagę?
W przypadku biżuterii modele są zbędni, bo przedmioty, które mają prezentować są niewielkie i na ogólnym zdjęciu byłyby słabo widoczne.
Ale… gdyby to zmienić… byłoby kilka możliwości:
1. Modelka “użycza” dłoń, na której prezentowany jest wyrób. W efekcie mamy rodzinę Adamsów i poodcinane dłonie na stronie. Dodatkowo trzeba zadbać też o wersję męską, czyli wielka, owłosiona łapa. Rzecz jasna też taka ucięta
2. Modelka “użycza” szyję na naszyjnik. I znowu – trzeba modelce uciąć głowę
3. Modelka “użycza” uszy na kolczyki. Co robimy? To proste.
Na stronie prezentujemy tylko jej uszy (bez twarzy) albo robimy pasek na oczach, żeby nie odciągała uwagi od kolczyków
Ee, za dużo horrorów chyba oglądam.
Pozdrawiam, Artur Węc